|
| |

Philip Paul Saxifraga

Nie mogliśmy znieść pustki, jaką uczynił swoim odejściem Sasza. Rozpacz bardzo źle odbiła się na moim zdrowiu i na stanie psychicznym Alisi, a dom stał się zimny i ponury. Zrozumieliśmy, że jedynym ratunkiem jest... mały dożek. I w sobotę, 22 listopada, pojechaliśmy aż za Grodzisk Mazowiecki, do hodowli Saxifraga, skąd przywieźliśmy Filipka, małego płaszczowego chłopczyka, urodzonego 25 września 2008 roku, który w ciągu kilku godzin zdążył podbić nasze serca.
|